MON szkaluje Żołnierzy Wyklętych?
W tygodniku wydawanym przez Wojskowy Instytut Wydawniczy, podlegający MON, opublikowano tekst szkalujący Żołnierzy Wyklętych.
Autor: pł
Choć od publikacji minęło już kilka tygodni, Ministerstwo Obrony Narodowej nie podjęło żadnej interwencji w tej sprawie.
Autor artykułu „Czas zasypywać fosy”, Zbigniew Ciećkowski, uważa że Żołnierze Wyklęci zabili ok. 15 tys. rodaków, nie licząc wojskowych radzieckich. Ponadto zdaniem Ciećkowskiego walka Żołnierzy Wyklętych nie miała większego sensu.
- Nie odnoszę się do ideowych przesłanek „żołnierzy wyklętych”. Z wojskowego punktu widzenia ów bój nie miał jednak większego sensu. Bo cóż mogło zdziałać 30 tysięcy osób wyposażonych w broń strzelecką wobec wielekroć liczebniejszej, regularnej armii Wojska Polskiego, uzbrojonej zgodnie z obowiązującymi w tamtym czasie standardami? - czytamy w artykule Zbigniewa Ciećkowskiego.
Oburzenia wymową artykułu Ciećkowskiego nie kryje historyk IPN Kazimierz Krajewski.
- Żołnierze wyklęci walczyli o wolność, a ich przeciwnicy, żołnierze „ludowego” Wojska Polskiego, funkcjonariusze UB, MO, ORMO, KBW i innych komunistycznych formacji mundurowych, walczyli przeciw tej wolności. Dla nich „normalna” Polska to Polska taka, jak do 1989 roku, rządzona dyktatorsko przez przedstawicieli partii komunistycznej PPR-PZPR. Wszystkie przytoczone przez Ciećkowskiego liczby są rezultatem "badań" i propagandowych zabiegów „specjalistów” jeszcze z okresu PRL. Tak naprawdę będą one wymagały rzetelnej weryfikacji, ponownych badań naukowych – tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” historyk IPN Kazimierz Krajewski
Problemu w związku z publikacją nie widzi zastępca dyrektora Wojskowego Instytutu Wydawniczego i sekretarz redakcji tygodnika „Polska Zbrojna”, w którym ukazał się artykuł Zbigniewa Ciećkowskiego.
- Jesteśmy gazetą na tyle otwartą, że publikujemy różne stanowiska i czekamy często na głosy polemiczne, które się ukazują. Jest wiele artykułów na różne tematy, również bolesne, i wśród autorów tych artykułów są ludzie, którzy niestety urodzili się przed 1989 rokiem. Nie widzę przeszkody, żeby publikować takie artykuły, wiele z nich się ukazuje. Nie będę komentował prywatnych poglądów pana Ciećkowskiego – oświadcza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Wojciech Kiss-Orski, sekretarz redakcji „Polski Zbrojnej”.
Jak zauważa „Nasz Dziennik” Wojskowy Instytut Wydawniczy jest instytucją kultury, która podlega bezpośrednio Ministerstwu Obrony Narodowej. Do tej pory jednak, resort obrony nie odniósł się do skandalicznej publikacji.
Zbigniew Ciećkowski to emerytowany wojskowy, były oficer polityczny w Marynarce Wojennej. W 2004 roku na łamach „Trybuny” apelował, aby nie porównywać niemieckiej inwazji na Polskę w 1939 roku z agresją sowiecką z 17 września. Ponadto Ciećkowski uważa, że walka podziemia antykomunistycznego i Żołnierzy Wyklętych z władzą komunistyczną należy traktować jedynie jako „spór o rząd dusz i granice, który został rozstrzygnięty na korzyść lewicy”.
Autor: pł
Źródło: