Blisko, coraz bliżej...
Moskwa nie zareaguje na amerykańskie sankcje wobec Białorusi, ale będzie sprzedawać Mińskowi swój gaz z rabatem „uwzględniającym postępy w integracji gospodarczej z Federacją Rosyjską” – zapow
To kolejna deklaracja wskazująca na coraz mniejszy zakres suwerenności gospodarczej i politycznej państwa rządzonego przez Aleksandra Łukaszenkę. Putin stwierdził, że od stycznia 2012m dla Białorusi obowiązywać będą specjalne rabaty na rosyjski gaz.
- Podjęto decyzję o wprowadzeniu od 2012 roku do formuły cenowej dla Białorusi rabatu integracyjnego. Jego wysokość określą podmioty gospodarcze – mówił w Moskwie Putin po rozmowach z premierem Białorusi.
Przyznał też, że Moskwa nie zareaguje na sankcje gospodarcze wobec białoruskich firm państwowych, nałożone przez Stany Zjednoczone. Zdaniem Putina „sankcje nigdy nie są efektywne i obracają się przeciwko tym, którzy je wprowadzają”.
Białoruski premier Władimir Miasnikowicz podkreślał, że amerykańskie sankcje to „:wyzwanie rzucone Państwu Związkowemu”. Wyjaśnimy tym, którzy nie pamiętają – Państwo Związkowe to związek Rosji i Białorusi. We wspólnej unii celnej jest z nimi jeszcze Kazachstan, na którego pomoc w „przezwyciężaniu” amerykańskich sankcji liczą też władze w Mińsku.
O tym, że Państwu Związkowemu coraz bliżej do neo - ZSRR świadczyć może też fakt, że Rosjanie już niedługo w całości kontrolować będą przesył swojego gazu na Białorusi.
Władimir Putin zapowiedział, że „Rosja chce, aby wprowadzanie rabatu integracyjnego były zsynchronizowane z przejmowaniem przez Gazprom - Biełtransgazu”. Czyli operatora białoruskiego systemu przesyłu gazu, w którym rosyjski koncern ma już 50 proc. udziałów.
Źródło: