GRONA NIEZALEŻNYCHWstąp do

piątek, 03 września 2010
Chcesz wspierać portal kupuj miesięcznik "Niezależna Gazeta Polska - Nowe Państwo"

CYWILIZACJA


WARTO ODWIEDZIĆ

Gazeta Polska
Niezależna Gazeta Polska

NowePaństwo

BAZY DANYCH BONDARYKA

Dorota Kania "Gazeta Polska", 08-02-2009 08:51

POWRÓT
3b522c0e6c6c99de082e90727c108256
fot. sxc.hu

Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Bondaryk od lat podejmuje inicjatywy, by w jednym ośrodku zgromadzić wszystkie ważne informacje. Chce także znać źródła ich pochodzenia i dlatego kierowana przez niego ABW zajmuje się również tropieniem źródeł dziennikarskich przecieków.

Na celowniku ABW znaleźli się dziennikarze „Rzeczpospolitej”, „Dziennika”, TVP i „Gazety Polskiej”. Funkcjonariusze ABW sami składają zawiadomienia do prokuratury o ujawnieniu tajemnicy państwowej przez media bądź też na zlecenie śledczych tropią źródła informacji dziennikarzy.

Niezależnie od działań wobec mediów ABW chce zgromadzić dane dotyczące innych obszarów. Nie jest to nic dziwnego, biorąc pod uwagę wcześniejsze inicjatywy Krzysztofa Bondaryka.

Przyjaciel Brochwicza

Krzysztof Bondaryk karierę w Urzędzie Ochrony Państwa zawdzięcza swojemu przyjacielowi Wojciechowi Brochwiczowi, z którym poznał się w latach 80. w Białymstoku. Bondaryk był nauczycielem historii, a Brochwicz pracował tam jako sekretarz ds. kształcenia ideologicznego i propagandy zarządu wojewódzkiego ZSMP. Wiadomo, że działalność Brochwicza była dokumentowana przez SB, jednak znajdujące się w Białymstoku materiały na jego temat zostały zniszczone na przełomie lat 1989 i 1990. 

Wojciech Brochwicz w 1990 r. zarekomendował Bondaryka Andrzejowi Milczanowskiemu, ówczesnemu szefowi UOP. Dzięki temu Krzysztof Bondaryk został przełożonym białostockiej delegatury UOP.

Według byłych funkcjonariuszy UOP, faktycznym szefem białostockiej delegatury był Jan Borawski, były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, który miał występować w materiałach dotyczących Wojciecha Brochwicza.

W 1996 r. Jan Borawski został szefem białostockiej delegatury UOP po odwołaniu Krzysztofa Bondaryka przez Andrzeja Kapkowskiego, szefa UOP w ówczesnym rządzie SLD.

Według nieoficjalnych informacji, będąc w UOP, Krzysztof Bondaryk sporządził – podobno na potrzeby kontrwywiadu – rejestr osób, które miały handlowe i prywatne kontakty na terenie byłych krajów ZSRR, a w szczególności na Białorusi, i które miały współpracować z KGB. Także według nieoficjalnych informacji sporządzona przez Bondaryka lista nigdy nie trafiła do kontrwywiadu UOP.

Po raz kolejny Wojciech Brochwicz pomógł Bondarykowi, rekomendując go Januszowi Tomaszewskiemu, ministrowi spraw wewnętrznych i administracji w rządzie AWS, najpierw na stanowisko dyrektora Departamentu Nadzoru i Kontroli, a później na stanowisko wiceministra.

Po powstaniu w styczniu 2001 r. Platformy Obywatelskiej Krzysztof Bondaryk wszedł do Zarządu Krajowego PO, a Wojciech Brochwicz został ekspertem i członkiem Rady Programowej PO. 

Nazwiska Bondaryka i Brochwicza po raz kolejny pojawiły się w 2005 r., kiedy w czasie kampanii prezydenckiej wybuchła tzw. sprawa Jaruckiej (byłej asystentki Włodzimierza Cimoszewicza), którą zajmowała się komisja śledcza ds. PKN Orlen i która ostatecznie doprowadziła do rezygnacji Włodzimierza Cimoszewicza z prezydenckiego wyścigu.

Portal Niezależna.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie, wyślij e-mail na adres: moderator.niezalezna@gmail.com

KOMENTARZE (28)

08-02-2009 10:19 bombalina: BAZY DANYCH BONDARYKA

Skandal !jak dlugo takie kanalie jak bondaryk i jemu podobne kolesiostwo ,beda w Polsce na wysokich rzadowych stanowiskach. Kiedy ta zgnilizna zniknie ze sceny politycznej. Prawie kazdy z SB-ecka przeszloscia. Polacy nie ma po co wracac do Polski do poki to szambo jeszcze zyje . Oni nie dadza sie odepchnac od koryta ,a gienialny milosciwy Herr Tusk im w tym pomaga i to toleruje. Drodzy dziennikarze dzieki Wam za to ,ze o takich kanaliach piszecie.Nie dajcie sie zastraszyc .

#

08-02-2009 10:23 Panzer: Nastepna menda w skladzie nie-rządu.

Thuzk i jego "przelozeni" wiedzą, ze bez swoich sluzb specjalnych i bez prostytulujących sie dziennikarzy Thuzk jest zerem.
Afera Bondaryk-Miodowicz-Jarucka pokazuje jak mozna wyeliminowac Cimoszewicza, aby zapewnic Thuzkowi awans do drugiej tury prezydenckiej. Byla to eliminacja rywala, ktorego popierala inna grupa agenow i mediow. Co na to DEMOKRACJA !?
Bondaryk to kolejna hiena tej ekipy, ktora posunie sie do najgorszych swinstw wobec spoleczenstwa dla osiągniecia celow tej wladzy antypolskiej. I taka kanalia ma nadzor nad informacjami o dzialaniach wszystkich sluzb, a nad Bondarykiem nie ma juz zadnego nadzoru. Pieknie - i jakze podle dla naiwnego narodu.

#

08-02-2009 11:24 Leonard Borowski: Panzer

To prawda, co piszesz. Lecz nie do końca. Nad każdą bezkarną szumowiną, jest na szczęście, docelowo, inna władza. Na Sądzie Ostatecznym, każda menda będzie rozliczona ze swoich nikczemnych występków. Nie jest ważne, czy wierzy taki osobnik w Boga czy też nie. Czy może tak jak Sowa, tylko rżnie księdza. Nieważne czy dziś tacy degenaraci są sędziami (z TK włącznie), prokuratorami, szefami slużb wszelakich. Tam nie będzie skorumpowanych kolesi. Jednak to będzie "kiedyś". Ta z pozoru odległa chwila, jest motorem ich działania.Poprzez korupcję, nakraść ile się da, a potem na mszę, np. z kardynałem przy Ołtarzu. Żałośni nawet nie przypuszczają, że to "kiedyś" może nastąpić o wiele szybciej niż przypuszczają... A wtedy z sobą niczego STĄd nie zabiorą, poza sumieniem. Takiego myślenia, jednak nie można oczekiwać od mafijnych kreatur.

#

08-02-2009 12:03 ollo: Pani Doroto

niech pania najpierw uniweinnia z zarzutu korupcji, a potem ma pani moralne prawo do bycia dziennikarzem. A po wtóre - od kiedy to ABW przesłuchuje swoje źródła?

#

08-02-2009 13:53 Darek: nauczyciel historii

Jak sprawdzicie sobie informacje dotyczace Bondaryka przekazywane przez "poprawne" media to wszedzie powtarza sie stwierdzenie "ceniony specjalista ds. audytu bezpieczenstwa wewnetrznego". A tu sie okazuje ze Pan Bondaryk jest nauczycielem historii, tak wiec gdzie niby po drodze stal sie tak wielkim specjalista, ze np. niemiecka spolka wyplaca mu 500 tys. zl odprawy. Przeciez jego cala kariera to epizody w UOP'ie. Podczas tych epizodow z nauczyciela historii stal sie wybitnym specjalista od bezpieczenstwa ? Wolne zarty. To jest ewidentne "robienie legendy" wspolpracownikowi WSI24.

#

08-02-2009 13:59 nina: ---POLSKA w ogóle rządzą ---nauczyciele----

---gdyby prześledzic wykształcenie Posłow ------włos się jerzy ----mają czas ,nasze pieniądze SMIESZNE GODZINY PRACY ----bawią się w politykę I MAMY TEGO EFEKTY---wszędzie--

#

08-02-2009 14:26 Calpe: CZŁOWIEK RADZIECKI A.D. 2009

Biznesmen - naukowiec - urzędnik państwowy, który pierwsze kroki stawił jako lektor lub sekretarz PZPR. Dzisiaj bywalec salonów - entuzjasta UE i zacieśnienia stosunków z Rosją - awangarda Platformy Obywatelskiej. Często przyjaciel LPR i Romana Gierdycha.

#

08-02-2009 16:12 ja25: Jak za PRL-u

TEN MA WŁADZE, KTO MA WIEDZĘ. Nie gromadzi jej bez celu. Może słuzyc każdemu rządowi i siedziec na stołku do emerytury.

#

08-02-2009 17:05 lon: Przypominam że w USA FBI posłuchuje wszystkie rozmowy telefoniczne.

A najwiekszą wiedze o Polakach zgromadzil kościół katolicki w swoich kartotekach. Dlatego byl taki pożądany dla SB.

#

08-02-2009 17:45 Bożena: Ekipa Brochwicza

Mocna pozycja Krzysztofa Bondaryka w środowisku Platformy Obywatelskiej i jego nominacja na stanowisko szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego może mieć związek z "obyczajowymi kwitami", jakie mógł pozyskać Bondaryk w trakcie swojej pracy w MSWiA

#

08-02-2009 17:48 Bożena: Nasz Dziennik na celowniku ABW

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozważa podjęcie kroków prawnych wobec Naszego Dziennika w związku z sobotnim tekstem...
tej gazety na temat zasad przyznawania lokali mieszkalnych funkcjonariuszom Agencji - poinformowała rzeczniczka prasowa ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska
Nasz Dziennik napisał m.in., że sposobem funkcjonariusza ABW na mieszkanie w stolicy jest służbowy przydział połączony z meldunkiem żony i dzieci. Zdaniem gazety, pracownicy ABW po uzyskaniu służbowego przydziału meldują w nim rodzinę. W ten sposób blisko stumetrowy apartament użytkuje rodzina wiceszefa ABW ppłk. Jacka Mąki, natomiast obecny szef ABW Krzysztof Bondaryk miał otrzymać "piękne mieszkanie na Ursynowie" jeszcze jako pracownik Straży Granicznej - podał "ND".

Według komunikatu zamieszczonego na stronie internetowej ABW "nie istnieją żadne preferencje dla funkcjonariuszy ABW dotyczące najmu, użytkowania, bądź wykupu lokali komunalnych". "Nie ma ustalonej odrębnej ceny wykupu lokali mieszkalnych dla funkcjonariuszy ABW" - napisano w komunikacie.

Jak zaznacza ABW, "na lokale mieszkalne dla funkcjonariuszy przeznacza się lokale uzyskane w wyniku działalności inwestycyjnej właściwej Agencji oraz pozostające i przekazane do dyspozycji szefa tej Agencji".

"ABW nie prowadzi ewidencji wykupionych przez funkcjonariuszy lokali komunalnych. Agencja nie dysponuje informacjami czy taką ewidencję prowadzi sprzedający lokale komunalne, czyli ich właściciel" - dodano w komunikacie. Według Agencji, żaden z członków obecnego jej kierownictwa w ciągu ostatniej dekady nie wykupił przydzielonego mieszkania komunalnego.

W końcu lipca pozew wobec redaktora naczelnego i dziennikarzy Rzeczpospolitej zapowiedział ppłk Mąka. Artykuł dziennika dotyczył dziennikarza Wojciecha S., podejrzanego o oferowanie za pieniądze b. oficerom WSI pozytywnej weryfikacji.

Rzeczpospolita napisała, że dziennikarz przekazał jej list, w którym napisał o prowadzonych ostatnio dziennikarskich śledztwach i sugerował, że "mógł się tym narazić wielu osobom". Według "Rz", S. twierdzi, że Mąka miał mu grozić za to, że dziennikarz zajmował się sprawą jego mieszkania.

Na początku sierpnia ABW domagała się od innego dziennikarza, Jerzego Jachowicza sprostowania i przeprosin szefa ABW Krzysztofa Bondaryka za wypowiedź, iż "...Pan Krzysztof Bondaryk kupił za bezcen piękne mieszkanie na Ursynowie". ABW oświadczyła wtedy, że "jest to informacja kłamliwa i zniesławiająca", i podkreśliła, że Bondaryk "otrzymał mieszkanie służbowe jako funkcjonariusz Straży Granicznej, zgodnie z obowiązującymi przepisami".

Według danych z bieżącego roku podanych przez ABW, aktualnie służby podległe Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji posiadają łącznie w dyspozycji około 33 tysiące mieszkań (mienie Skarbu Państwa i komunalne), z czego około 8 tysięcy znajduje się w Warszawie. Zajmują je funkcjonariusze, byli funkcjonariusze oraz ich rodziny z formacji podległych MSWiA, tj. Policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej, BOR, a także funkcjonariusze ABW.

#

08-02-2009 17:48 DO ION: TY DIABELSKI POMIOCIE

PLWOCINO BYDŁO-BARTOSZEWSKIEGOSPIEPRZAJ DZIADU DO SWOICH MOCODAWCÓW SPOD ZNAKU pO ,SB GRU KGB

#

08-02-2009 17:51 DO ION: TY DIABELSKI POMIOCIE

PLWOCINO BYDŁO-BARTOSZEWSKIEGO SPIEPRZAJ DZIADU DO SWOICH MOCODAWCÓW SPOD ZNAKU PO ,SB GRU KGB

#

08-02-2009 17:52 Bożena: Prokuratura zajmie się Komorowskim i Bondarykiem?

Prokuratura zajmie się Komorowskim i Bondarykiem?
Jeszcze w tym miesiącu do prokuratury w Warszawie ma wpłynąć przygotowane przez członków Komisji Weryfikacyjnej WSI zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa m.in. przez marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, szefa ABW Krzysztofa Bondaryka i ppłk. Leszka Tobiasza, byłego funkcjonariusza WSI - pisze "Nasz Dziennik".

Według Komisji Weryfikacyjnej, działając wspólnie i w porozumieniu, w sposób przestępczy usiłowali oni dotrzeć do ściśle tajnego dokumentu państwowego, wreszcie wykorzystali funkcjonariuszy i współpracowników ABW do fałszywego obciążenia członków Komisji podejrzeniami natury korupcyjnej.

Jak nieoficjalnie dowiedział się "Nasz Dziennik" w piśmie do prokuratury Komisja powołuje się na ujawnione przez media informacje dotyczące kulisów działań ABW wobec jej członków oraz dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego. Chodzi między innymi o ujawnioną przez "Nasz Dziennik" sprawę tajnej narady u marszałka Komorowskiego, z udziałem Bondaryka, Tobiasza i wiceprzewodniczącego sejmowej speckomisji Pawła Grasia z PO. To właśnie po tym spotkaniu ABW rozpoczęła działania wobec członków Komisji Weryfikacyjnej WSI - pisze gazeta.

#

08-02-2009 17:58 Bożena: Szef ABW Krzysztof Bondaryk na widelcu CBA

Czy szef ABW Krzysztof Bondaryk ukrywa dochody? Doniósł o tym premierowi Mariusz Kamiński, szef CBA. Bondaryk tłumaczy, że niczego nie ukrył
Drobiazgową kontrolę majątku Bondaryka CBA prowadzi od marca. 3 września Kamiński pisze do Donalda Tuska, że Bondaryk nie ujawnił wynagrodzenia, które wciąż pobiera od firmy Era, gdzie pracował, zanim objął ABW.

Chodzi o kwotę 1,5 mln zł, które Era na raty wypłaca Bondarykowi.

#

08-02-2009 18:13 ja: Powrót komuchów, pomiotów POpłuczynowych, ub-wców dobrze uwłaszczonych

powrót zdrajców i złodzieji kanciastostołowych
sprzedali związek Pannę,,S",
grube kreski
lewe nogi podpierać
Komuchów Bolek miał w skarpetkach puścić, ale kartki w aktach wyrywał
za to trzeba płacić
Gdyby Pan Jarosław Kaczyński odpuścił komuchom, kapusom i agentom katom
właściwie wystarczyłoby tw. gronostają i purpuratom
dziś i jutro byłby największym mężem stanu
to te fałszywe autorytety i bojący się lustracji tak zajadle krytykują lustrację i Braci

#

08-02-2009 18:22 Bożena: Tak jak żydzi boja się krzyża ,tak żydo-komuchy boja się lustrcji

Musi być lustracja
Bo dalej te same żydo-komunistyczne układy będą działały
Musi w końcu nadejść ich koniec

#

08-02-2009 18:48 A fe PO: Tusk powołał Bondaryka wbrew Prezydentowi.

Jak można wsadzić na tak ważne stanowisko bandziora z WSI negatywnie zweryfikowanego.Tusk jest marionetką w rękach swoich mocodawców.Co jeszcze zrobi złego dla naszego kraju.Czy wyborcy zawsze będą macać i iść za propagandą TVN,POLSATU i prasy polskojęzycznej ? Dlaczego ludzie tak wybierają?Myślę,że nie są świadomymi wyborcami.Teraz program nauczania zupełnie pozbawi młodych świadomości.Wrogom o to właśnie chodzi.Łatwiej takimi manipulować.

#

08-02-2009 18:48 lon: Czy CBA zajmie się równiez wyplata dla Glapinskiego ?

To też jakies skromne 2 miliony zł . Zakaz konkurencji, cha cha , a kto by go przyjąl bez poparcia Pisobolszewi do KGHM a potem Pomkomtelu.

#

08-02-2009 18:49 A fe PO: Tusk powołał Bondaryka wbrew Prezydentowi.

Jak można wsadzić na tak ważne stanowisko bandziora z WSI negatywnie zweryfikowanego.Tusk jest marionetką w rękach swoich mocodawców.Co jeszcze zrobi złego dla naszego kraju.Czy wyborcy zawsze będą macać i iść za propagandą TVN,POLSATU i prasy polskojęzycznej ? Dlaczego ludzie tak wybierają?Myślę,że nie są świadomymi wyborcami.Teraz program nauczania zupełnie pozbawi młodych świadomości.Wrogom o to właśnie chodzi.Łatwiej takimi manipulować.

#

08-02-2009 18:56 A fe PO: Lustracja jedyną drogą do oczyszczenia naszego kraju.

Ludzie ,którzy tak bardzo bali się tej ustawy lustracyjnej mają poparcie TVN,POLSATU i prasy polskojęzycznej.To właśnie te media manipulowały młodymi wyborcami.W konsekwencji Tusk przywrócił negatywnie zweryfikowanych,ale brak reakcji z jego strony na "brudy" jakimi jest oblepiony Bondaryk ( Misja Specjalna) świadczy świadomym wyborze.
ABW to chyba nowa formacja utworzona ze starych negatywnie zweryfikowanych.

#

08-02-2009 19:00 lon: Dlaczego PISobolszewia nie zrobila lustracji

acha nie miała czasu bo uganiala się za Lepperem i Lyżwinskim.

#

08-02-2009 19:12 lon: ha ha ha ha ,

Brytyjskie Home Office (odpowiednik polskiego MSW) tworzy bazę danych, która będzie zawierać informację o podróżach 250 milionów ludzi, wjeżdżających każdego roku do Wielkiej Brytanii i wyjeżdżających zeń. O całej sprawie pisze tygodnik "Sunday Times".
Dane będą przechowywane w bazie pod Manchesterem, która już w 2010 roku będzie niemal całkowicie gotowa. To część tzw. e-borders, czyli programu zmierzającego zarejestrowanie każdego, kto wjeżdża do W. Brytanii lub wyjeżdża z kraju do 2014 r. Rządowe tajemnice leżały przed pubem
Na portalu Gateway może się zarejestrować każdy Brytyjczyk, zabiegający o... czytaj więcej »

Ponad 300 funkcjonariuszy na miejscu będzie porównywało zapiski z bazy danych z czarnymi listami policyjnymi i innymi listami osób poszukiwanych.

Co będzie w bazie?

W bazie znajdą się dane, które już teraz podaje się podczas internetowego rezerwowania lotu: imię i nazwisko, nr telefonu kontaktowego, cel podróży, adres, datę lotu, nr karty płatniczej itd. Poufne dane wyciekły przez świąteczne ciasto
Skandal związany z wyciekiem danych klientów berlińskiego banku krajowego... czytaj więcej »

Dzięki nim możliwe będzie skuteczniejsze zwalczanie terroryzmu czy nielegalnej imigracji, ale nie tylko. "Niektóre sposoby wykorzystania danych nie budzą zastrzeżeń w walce z przestępczością i terroryzmem, ale problemem są inne cele, do których baza danych potencjalnie może zostać wykorzystana" - powiedział anonimowy przedstawiciel brytyjskiej służby imigracyjnej.

Może chodzić m.in. przekraczające konieczność inwigilowanie obywateli. Na przykład przy ustaleniu nie tylko gdzie, kto i jak często jeździ za granicę, ale także z kim. Dla urzędu podatkowego może być źródłem informacji np. o tym, jak długo Brytyjczyk, który dla celów podatkowych mieszka w innym kraju, przebywał w Wielkiej Brytanii.

Izba Lordów nie chce Orwella

Ostatnio komisja ds. konstytucyjnych Izby Lordów opowiedziała się za ograniczeniem i poddaniem regulacji rozrastających się systematycznie prerogatyw rządu w zakresie inwigilacji obywateli, uznając, iż ingerencja państwa w prywatne życie obywateli i gromadzenie danych elektronicznych o nich zagraża prywatności i demokracji.

W. Brytania jest światowym liderem, jeśli chodzi o liczbę próbek DNA przechowywanych w specjalnej bazie danych (ponad 7 proc. ogółu ludności wobec 0,5 proc. w przypadku USA) oraz pod względem liczby kamer zainstalowanych w miejscach publicznych.

#

08-02-2009 22:28 I.: Polska historią stoi.

Aż strach pomyśleć co by to było, gdyby nie ci opatrznościowi absolwenci historii, najlepsi specjaliści od wszystkiego. Mgr Tusk, mgr Schetyna, mgr Komorowski, teraz mgr Bondaruk.
Oby cała PO jak najszybciej przeszła do historii, jak zły sen.

#

09-02-2009 09:18 Bar-Boż: kwiat

.P.laponia to kwiat - "zamodzielnie myślących"- gratuluję bystrości umysłu :]

#

09-02-2009 20:40 bzyyk: "Dziennikarze"

Dziennikarze nie są świętymi krowami, a prawo dotyczy ich tak samo jak szarego obywatela. Najbardziej denerwują mnie dziennikarze i redakcje, które wyciągają (pewnie nieodpłatnie) informacje od swoich informatorów. W większości opisują to jak to ich źródło poinformowało ich o czymś. Dlaczego wtedy nie zainteresuje się tym prokurator? Dlaczego pani Dorota nie piętnuje takiego postepowania? D O N O S I C I E L S T W O powinno byś zawsze tępione, a osoby które wydobywaja w ten sposób informacje, chociażby działały w najlepszej wierze, powinny być tak samo potepione lub bardziej.

#

10-02-2009 22:18 MOLAS: nichil novi sub sole?~!

jednym słowem bydło z małej litery

#

19-02-2009 15:29 tim.tirimtim: Ion - podziwiam cię za...

...za to ile wymyślnych przekleństw potrafisz sprowokować ;-))
Szacun!

#


DODAJ KOMENTARZ

Cryptographp PictureImageReloadButton

Forum jest miejscem wymiany myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjś komentarz nie został dopuszczony, to znaczy, że zaliczony został do jednej z wymienionych kategorii. W wypadku powtarzania się w/w działań, autorom całkowicie zablokowany zostanie dostęp do forum. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania pięciu lat poniżania i sączenia jadu przez obóz „miłości”, ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Strażnik Forum