Jako pierwszy do rzeszowskiej prokuratury przejechał Ziobro. Tuż po nim stawili się Kaczmarek i Netzel.
Ziobro pytany przez dziennikarzy, czego się spodziewa po dzisiejszym przesłuchaniu, powiedział, że podchodzi do niego „jak do pewnego kabaretu czy opery mydlanej, która się toczy tylko po to, żeby odwrócić uwagę od istoty rzeczy”. Dodał, że „panowie Kaczmarek et consortes (...) składali fałszywe zeznania, utrudniali śledztwo ws. przecieku”.
Ziobro był już przesłuchiwany w tej sprawie przez rzeszowską prokuraturę w sierpniu br. Wówczas przesłuchanie trwało z przerwami 11 godzin i zakończyło się ok. godz. 22.30.
Janusz Kaczmarek tłumaczył dziennikarzom, że wówczas zadano Ziobrze około połowy z przygotowanych 100 pytań. Natomiast podczas dzisiejszego przesłuchania odbędzie się kolejna runda pytań do Ziobry.
Przesłuchanie odbywa się w tzw. kancelarii tajnej rzeszowskiej prokuratury. Nie wiadomo, jak długo świadek będzie słuchany.
