O nowym powodzie mającym uniemożliwić Bogdanowi Święczkowskiemu pełnienie mandatu posła poinformowało tym razem Radio Zet.
Poseł elekt był śląskim radnym Sejmiku Wojewódzkiego. I rzekomo źle zrezygnował z mandatu. W piśmie do przewodniczącego sejmiku napisał – tak twierdzi Zetka - że rezygnuje z mandatu z dniem 8 listopada. A powinien to zrobić z dniem 26 października.
Dlatego, jak twierdzi Radio Zet, trwają analizy prawne, które ustalą, czy Święczkowski będzie mógł ślubować w parlamencie, mimo złej rezygnacji z mandatu radnego sejmiku.
- Złożyłem rezygnację z mandatu radnego zgodnie z prawem, czyli z chwilą objęcia mandatu posła. Wyszukiwanie argumentów na siłę przeciwko mnie już staje się śmieszna, ale widać, że PO wykazuje ogromną determinację, by uniemożliwić mi wykonywanie mandatu posła - mówi Niezależnej.pl Bogdan Święczkowski.