W tym świątecznym dniu radujemy się z panowania Chrystusa Króla nad całą ziemią. To on uwalnia od wszystkiego, co utrudnia pojednanie, sprawiedliwość i pokój - powiedział Benedykt XVI podczas niedzielnej mszy w mieście Kotonu w Beninie.
W czasie mszy na stadionie w głównym Beninu z udziałem dziesiątków tysięcy wiernych, przybyłych z wielu krajów zachodniej Afryki, Benedykt XVI powiedział:" Musimy pamiętać, że prawdziwe królowanie polega nie na demonstracji siły, ale na pokorze służby, ani też nie na ucisku słabych, ale na zdolności chronienia ich, aby doprowadzić ich do życia w obfitości (por. J 10, 10). Chrystus króluje poprzez krzyż, a swymi otwartymi ramionami ogarnia wszystkich ludzi ziemi i pociąga ich do jedności. Przez Krzyż obala on mury podziałów, jedna nas ze sobą i z Ojcem."
"Chciałbym zwrócić się z serdecznością do wszystkich, którzy cierpią, do chorych, do tych dotkniętych AIDS i innymi chorobami, do wszystkich zapomnianych przez społeczeństwo. Miejcie odwagę!" - zaapelował do chorych na AIDS i cierpiących na inne choroby o odwagę. W homilii papież podkreślił, że każdy chory i biedny zasługuje na miłość i szacunek.
W homilii mówił również, że Jezus chciał "przybrać oblicze wszystkich, którzy cierpią z głodu i pragnienia, cudzoziemców, tych, którzy są nadzy, chorzy albo uwięzieni, wszystkich cierpiących i zepchniętych na margines". "Nasze postępowanie wobec nich zostanie zatem uznane za naszą postawę wobec samego Jezusa" - przypomniał.
"Dzisiaj wciąż, tak, jak dwa tysiące lat temu, przyzwyczajeni do postrzegania oznak królewskości w sukcesie, potędze, pieniądzach i władzy, z trudem akceptujemy takiego króla, który staje się sługą najmniejszych, najbiedniejszych, króla, którego tronem jest krzyż" - powiedział papież.
Wskazał następnie: "Dla Niego panowanie to służenie. Prosi nas właśnie o to, by podążać za nim na tej drodze, by służyć, być gotowym na krzyk biednego, słabego, zepchniętego na margines".
"Jezus wprowadza nas do nowego świata, świata wolności i szczęścia. Także dzisiaj wiele związków ze starym światem, wiele obaw więzi nas i uniemożliwia życie w wolności i szczęściu. Pozwólmy, by Chrystus uwolnił nas z tego starego świata" - apelował Benedykt XVI. Następnie dodał, że "w tym nowym świecie sprawiedliwość i prawda nie są parodią", to świat "wewnętrznej wolności i pokoju z nami samymi, z innymi i z Bogiem".
Papież wyznał wreszcie: "Wielką radość sprawia mi odwiedzenie po raz drugi tego drogiego kontynentu afrykańskiego, w ślad za moim błogosławionym poprzednikiem, papieżem Janem Pawłem II. Przybywając do was, do Beninu, kieruję orędzie nadziei i pokoju".