Były dyrektor Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) Piotr Bączek nie ma wątpliwości: – Okoliczności zamachu, w którym w środę zginęło pięciu żołnierzy, świadczą o zaniedbaniach polskich służb.
Bączek zastanawia się, jak to jest możliwe, że ogromny ładunek podłożony na najważniejszej z dróg Afganistanu i połączony przewodami z detonatorem mógł ujść uwagi żołnierzy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo naszego wojska, szczególnie SKW.
W ocenie byłego dyrektora kontrwywiadu przygotowanie i zorganizowanie zamachu niedaleko bazy Ghazni musiało trwać przynajmniej kilka miesięcy.
– Droga przemieszczania się żołnierzy nie była należycie strzeżona i patrolowana. Nie inwigilowano środowisk talibów zagrażających polskim żołnierzom – mówi Bączek. Dodaje, że zamach świadczy o tym, iż praca operacyjna w otoczeniu polskiego kontyngentu nie jest prowadzona w sposób należyty.
Natomiast poseł Marek Opioła (PiS), członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych, uważa, że problem w Afganistanie polega przede wszystkim na braku koordynacji służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Jego zdaniem kuleje także współpraca z sojusznikami.
– Do skutecznego działania żołnierzy konieczna jest wymiana informacji – podkreśla gen. Roman Polko, były szef specjalnej jednostki wojskowej GROM. Przypomina, że kiedy jednostka pod jego dowództwem działała w Iraku, otrzymywała informacje z różnych źródeł. Korzystała z wiedzy, którą dysponowali Amerykanie i inni członkowie koalicji antysaddamowej.
Opioła wielokrotnie już podejmował ten problem. Kierował interpelacje poselskie do premiera, który formalnie nadzoruje służby. Niestety bezskutecznie. – Mimo upływu wielu miesięcy nie otrzymałem odpowiedzi – przyznaje.
Gen. Polko zwraca uwagę, że problem polskich żołnierzy w Afganistanie nie kończy się i nie zaczyna na działaniu służb. Problem podstawowy polega na braku strategii.
– Żołnierze nie mają jasno wyznaczonych celów – ocenia Polko. Jego zdaniem nie można się ograniczać do działań obronnych. Konieczne jest rozpoznanie i działania wyprzedzające.
Obecnie w Afganistanie trwają poszukiwania sprawców zamachu. Polakom pomagają Amerykanie. Czynności prowadzą prokuratorzy polskiego kontyngentu.
Dziś do kraju przylecą trumny z ciałami poległych żołnierzy: szer. Krystiana Banacha, st. kpr. Piotra Ciesielskiego oraz starszych szeregowych – Łukasza Krawca, Marcina Szczurowskiego i Marka Tomali.
