STUDENT Z TIANANMEN UDAJE SIĘ DO CHIN
fot. rctaipei.org.tw, 04-06-2009 10:53
POWRÓTWuer Kaixi, uczestnik protestu na Placu Niebiańskiego Spokoju z 1989 r., postanowił po 20 latach przyjechać do Chin.
W 1989 r. Wuer Kaixi był studentem Uniwersytetu w Pekinie i zorganizował strajk głodowy wśród swoich kolegów. Znalazł się na liście najbardziej poszukiwanych przez reżim chiński, ale zdołał zbiec. Przez Hong Kong trafił do Francji, Stanów i wreszcie na Tajwan. Dziś na wyspie publikuje artykuły i występuje w mediach. Kieruje także firmą inwestycyjną. Jego żona jest Tajwanką i mają dwójkę dzieci.
Chiński dysydent w środę z Tajwanu poleciał do Makau, skąd zamierzał udać się do Chin. W Makau, który jest specjalnym regionem administracyjnym ChRL-u, został zatrzymany przez służby imigracyjne i prawdopodobnie zostanie deportowany na Tajwan. W oświadczeniu wydanym przez opuszczeniem Tajwanu, Kaixi stwierdził, że gotowy jest stanąć przed chińskim sądem. „Będę żądał, aby oskarżono odpowiedzialnych za zbrodnie dokonaną 4 czerwca 1989 roku i aby rodziny ofiar otrzymały należne zadośćuczynienie" - stwierdził. Kaixi pragnie zobaczyć także swoich rodziców. Nie widział ich od 20 lat. Nigdy nie otrzymali oni prawa opuszczenia ChRL-u.
W wypowiedzi telefonicznej dla mediów tajwańskich, udzielonej już w Makau, Wuer Kaxi skrytykował tajwańskiego prezydenta Ma Yingjiu, który w wydanym dziś oświadczeniu chwali Chiny za „zwrócenie większej uwagi na prawa człowieka”. Kaxi dodał, że zupełnie nie rozumie co prezydent miał na myśli.
Przed przypadającą 4 czerwca 20 rocznicą masakry na Placu Tiananmen komunistyczne władze w Pekinie nie wpuściły do Hong Kongu i Chin kilkunastu chińskich dysydentów mieszkających zagranicą.
Hanna Shen
POWRÓT







KOMENTARZE (2)
04-06-2009 13:16 ELE: Za wcześnie
Po co-żeby go zabili ? jeszcze nie czas na ludzkie odruchy w Chinach.
#
04-06-2009 13:36 ola: też się tego obawiam
Straszne, że człowiek nie może spotkać się z najbliższymi, bo "ktoś u władzy" tak postanowił. Że nie może mówić tego, co myśli, bo może stracić życie, itd. Lata mijają, a pewne rzeczy się nie zmieniają.
#