Projekt uchwały zgłoszony przez PiS poparło 16 posłów, przeciw było 26. Środowe posiedzenie połączonych komisji było czwartym w tej sprawie.
Na posiedzeniu był obecny o. Tadeusz Rydzyk, którego Fundacja Lux Veritatis ubiegała się o miejsce na multipleksie dla TV Trwam. KRRiT wniosek ten odrzuciła, uznając, że sytuacja finansowa Fundacji nie wróży powodzenia przedsięwzięciu. Fundacja zaskarżyła tę decyzję do sądu administracyjnego.
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak podkreślił, że KRRiT nie uchyla się przed kontrolą Najwyższej Izby Kontroli, jednak - jak ocenił - wszczynanie jej w tym momencie byłoby uprzedzaniem i podważaniem działań niezawisłego sądu.
Z kolei Elżbieta Kruk (PiS) argumentowała, że rozpoczęcie kontroli przez NIK już teraz jest zasadne, bo procedura odwoławcza w Krajowej Radzie zakończyła się. Podkreśliła, że sąd będzie badać tylko legalność decyzji KRRiT wydanej dla Fundacji o. Rydzyka, podczas gdy NIK - zgodnie ze swoimi kompetencjami - mogłaby zbadać także celowość, rzetelność i gospodarność całego procesu koncesyjnego na naziemne nadawanie cyfrowe.
Przypomniała, że pod protestem ws. decyzji KRRiT zostało zebranych 1,8 mln podpisów (według danych KRRiT jest to ponad 40 tys. kopert; pojedynczych podpisów KRRiT nie liczy), co - w jej ocenie - świadczy o tym, że "Polacy czują, że jakaś podstawowa wartość została naruszona".
Fundacja o. Rydzyka była jednym z 17 nadawców startujących w konkursie na cztery wolne miejsca na pierwszym multipleksie cyfrowym; Krajowa Rada rozstrzygnęła go w kwietniu ub.r. Od decyzji odmawiających przyznania miejsc na multipleksie odwoływało się - oprócz Fundacji - także trzech innych nadawców. Wszystkie odwołania KRRiT odrzuciła w styczniu br. Lux Veritatis jako jedyna zaskarżyła tę decyzję do sądu.
