PISMO DO KOMENDY GŁÓWNEJ POLICJI
Stowarzyszenie Falun Dafa / Program Tybetański Fundacji Inna Przestrzeń, 30-09-2009 23:02
POWRÓTKomenda Główna Policji - Pismo z prośbą o udzielenie wyjaśnień
Warszawa, 30 września 2009r.
Komenda Główna Policji
Ul. Puławska 148/150
02-514 Warszawa
Komendant Główny Policji
gen. insp. Andrzej Matejuk
Szanowny Panie,
Dnia 1 października 2009 przypada 60. rocznica utworzenia Chińskiej Republiki Ludowej. 29 września w Ambasadzie ChRL w Warszawie odbył się z tej okazji specjalny bankiet. Stowarzyszenie Falun Dafa zdecydowało się zorganizować w tym dniu pokojową manifestację przed Ambasadą ChRL w Warszawie, mającą na celu zwrócenie uwagi uczestnikom bankietu na okrutne prześladowania praktykujących Falun Dafa w Chinach. Manifestacja liczyła 7 osób, uczestnicy stali z transparentami nie zakłócając ruchu dla pieszych. Podobne manifestacje odbywają się w każdą niedzielę od 2001r. Po raz pierwszy zdarzyła się jednak sytuacja, w której policja pod naciskiem Ambasady ChRL zdecydowała się na usunięcie pokojowo manifestujących osób sprzed Ambasady. Aktywistom grożono wystawieniem mandatu w wysokości 500zł od osoby, powołując się na artykuł o przepisach drogowych, grożono również aresztem.
Pytanie nasze brzmi:
Czemu Policja zgodziła się na naciski ze strony Ambasady ChRL, by zaniechano niewygodnej dla ChRL, ale zgodnej z polskim prawem manifestacji?
Czy w kraju demokratycznym takim jak Polska, w którym istnieje prawo do wolności zgromadzeń jest miejsce na ingerencję osób trzecich w tym wypadku Ambasady ChRL w działania Policji?
Bardzo prosimy o udzielenie wyjaśnień oraz o ustosunkowanie się do wyżej wymienionych kwestii.
Z wyrazami szacunku,
Gabriela Semenowicz
Zespół ds. Międzynarodowych
Program Tybetański Fundacji Inna Przestrzeń
gabi@ratujtybet.org
POWRÓT




KOMENTARZE (2)
30-09-2009 23:32 nija: A może ma to związek z biesiadą policji i chińskiego biznesmena? Czego to przy wódce się nie obieca
(...)Ujawniamy nowe szczegóły świadczące, że policyjny piknik, który wzbudził tyle emocji, z samego założenia miał służyć nieformalnym kontaktom generałów policji i biznesmenów.
Przypomnijmy, w „Polityce” i na jej internetowym portalu (polityka.pl) opisaliśmy imprezę w Muzeum Gazownictwa. Z okazji święta Policji odbył się tam piknik na którym wspólnie bawili się komendanci i biznesmeni (w tym Han Baohua, dyrektor Chińskiego Centrum Handlowego). Wicepremier Grzegorz Schetyna zażądał od podwładnych raportu. Wyjaśnieniem sprawy zajęło się Biuro Kontroli KGP, podlegające komendantowi głównemu policji, który sam też bawił się na pikniku. Chociaż raport jeszcze nie powstał, wiceminister resortu spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk już powiedział w Sejmie, że chiński biznesmen nie był sponsorem policyjnego pikniku w Muzeum Gazownictwa, a bankiet zorganizował policyjny związek zawodowy przy KSP. Komendant stołeczny Adam Mularz nie miał z tym nic wspólnego. W zasadzie więc nic złego się nie stało.
Tymczasem fakty są następujące. Prywatny składkowy piknik (składka po 20 zł od osoby) był w gruncie rzeczy imprezą sponsorowaną. Lista sponsorów nie jest znana (przynajmniej tym, którzy przygotowują raport). Do kilkudziesięciu biznesmenów rozesłano pismo z prośbą o dofinansowanie pikniku (jeden z egzemplarzy w posiadaniu naszej redakcji). Imprezę nazwano tam „uroczystym spotkaniem koleżeńskim”. Wabikiem dla darczyńców była informacja, że zaproszeni zostaną m. in. goście z MSWiA oraz KGP. Ujawniono też, że gospodarzem bankietu będzie osobiście komendant stołeczny policji (sic!) oraz NSZZP KSP. Prośbę o dofinansowanie imprezy umotywowano następująco: „chcemy, aby przebiegała ona w miłej, wesołej i biesiadnej atmosferze”. I na koniec zaskakująca informacja. „Za całość organizacji imprezy i kontakt odpowiedzialni są przedstawiciele Fundacji „Bezpieczny Usynów”, panowie Marek Stańczak i Krzysztof Rosiński”.
Rosiński jest prezesem „Bezpiecznego Ursynowa” i jednocześnie członkiem zarządu lokalnego koła Platformy Obywatelskiej. Stańczak zaś to biznesmen, prezes zarządu spółki Grupa Biznesu Calmein, m. in. wydającej lokalny tygodnik „Pasmo”. Rosiński ujawnia, że ich zadaniem było pozyskanie od sponsorów pieniędzy na nagłośnienie imprezy i catering. – Nam udało się znaleźć sponsorów jedynie na nagłośnienie, na catering znalazł ktoś inny – mówi. – To były prywatne firmy, wpłaciły ok. 3-4 tys. zł. Dokładnie nie pamiętam.
Dziwnym zbiegiem okoliczności w numerze 30 „Pasma” (data wydania 2 – 8 września 2009 r.) ukazała się całostronicowa reklama ... Chińskiego Centrum Handlowego w Wólce Kosowskiej. To pierwszy przypadek reklamowania się chińskiego targowiska w tygodniku „Pasmo” (nie znaleźliśmy też ogłoszeń ChCH w innych mediach, poza internetem). Biuro Kontroli KGP powinno sprawdzić, czy nie była to ukryta forma finansowania policyjnego pikniku.
Z niezrozumiałych powodów pozyskiwanie sponsorów zlecono prywatnej fundacji i ursynowskiemu biznesmenowi. Większość darczyńców (jak podano oficjalnie impreza kosztowała ok. 30 tys. zł) pojawiła się potem na pikniku. Pod pismem-prośbą o dofinansowanie widnieją trzy podpisy i pieczątki, w tym występującego w imieniu Gabinetu Komendanta Stołecznego Jerzego Owsika. A to oznacza, że albo komendant stołeczny nie wie, czym się zajmuje jego własny gabinet, albo obwieszczanie, że nie ma nic wspólnego z piknikiem jest manipulacją, aby nie ponosił odpowiedzialności za kompromitującą zabawę „w biesiadnej atmosferze” z biznesmenami.
Sylwester Latkowski, Piotr Pytlakowski, Polityka nr 38, 19.09.2009
#
01-10-2009 01:53 Harry Wu: Dzisiejsze Chiny to monarchia komunistów
http://www.dziennik.pl/swiat/article450179/Dzisiejsze_Chiny_to_monarchia_komunistow.html
#