W myśl nowego statutu przy placówce będzie działać Rada Muzeum, w skład której wejdzie 15 członków powoływanych i odwoływanych przez Radę Warszawy. Rada ma pełnić funkcję doradczą, w odróżnieniu od powołującej i odwołującej dyrektora placówki rady powierniczej, którą zastępuje. Według zmienionego statutu te kompetencje przejmie od niej prezydent Warszawy.
Zmiany wywołały kontrowersje wśród radnych. Zdecydowanie przeciwny jest im PiS.
- Jesteśmy oburzeni sposobem potraktowania kombatantów. Proponowane przez Ratusz zmiany nie zostały z nimi skonsultowane. Te środowiska były nimi zaskoczone, a myślę, że właśnie oni są istotą muzeum i dla nich zostało ono stworzone. Dzisiaj przeprowadzanie tak poważnych zmian, które mogą również wpłynąć na zmiany personalne w zarządzaniu tą placówką, z pominięciem tego najważniejszego środowiska, są niedopuszczalne. Dlatego jesteśmy przeciwni tej zmianie - mówił radny PiS Michał Dworczyk.
W jego ocenie, stosunek prezydent Warszawy do tej sprawy najlepiej oddaje jej dzisiejszy wywiad dla "Życia Warszawy", w którym mówi o Muzeum Powstania Warszawskiego "nasze muzeum".
- Pani prezydent pod hasłem „nasze” rozumie „moje, w którym mogę zrobić to, na co mam ochotę”. A my byśmy chcieli, żeby to rzeczywiście było nasze muzeum, to znaczy powstańców warszawskich i wszystkich warszawiaków - powiedział Dworczyk.

