RAPORT SYTUACJA PRAW CZŁOWIEKA W TYBECIE W 2009 R
Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji, 25-01-2010 03:34
POWRÓT
Rok 2009 nie przyniósł zmian pod względem naruszeń przez chińskie władze praw człowieka wobec Tybetańczyków w Tybecie - czytamy w Raporcie Tybetańskiego Centrum Praw Człowieka i Demokracji.
W 2009 roku w szybkich procesach chińskie sądy w Tybecie skazały na karę śmierci pięciu Tybetańczyków za udział w protestach wiosną 2008 roku. Głuche na międzynarodowe apele Chiny wykonały egzekucję na czterech skazanych. Chińskie media potwierdziły egzekucję jedynie dwóch osób, jednak TCHRD otrzymało wcześniej informację o straceniu czterech Tybetańczyków. Chiny są światowym liderem, jeśli chodzi o wykonywanie kary śmierci, wykonując więcej wyroków niż wszystkie pozostałe państwa razem wzięte. Demonstrują przy tym swoją niezależność nie reagując na międzynarodowe naciski i rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ dotyczącą memorandum na wykonywanie kary śmierci. Dały temu wyraz poprzez egzekucje w Tybecie, Turkiestanie Wschodnim oraz zabijając obywatela Wielkiej Brytanii pomimo protestu brytyjskiego rządu.
Chińskie władze zacieśniły środki kontroli i wzmocniły patrole na terenach przygranicznych, co spowodowało znaczący spadek liczby uchodźców w ostatnich latach. W porównaniu do około 2000 Tybetańczyków uciekających z Tybetu w poprzednich latach, w 2009 roku udało się uciec z Tybetu jedynie 691 osobom i dotrzeć bezpiecznie do Dharamsali, w 2008 roku liczba uchodźców wyniosła jedynie 627 osób. Spadek liczby uchodźców związany jest z zacieśnieniem kontroli na granicy, bardzo dużym ryzykiem związanym z ucieczką oraz podporządkowaniem się przez władze nepalskie chińskiej polityce „Wielkiego Muru Stabilności w Tybecie”, która ma na celu zwalczanie „separatyzmu”, kontrolowanie Tybetańczyków nielegalnie przekraczających granicę oraz antychińskich działań tybetańskich aktywistów w Nepalu.
W ostatnich latach odnotowuje się wzrost działalności politycznej w Tybecie na terenach poza tzw. „Tybetańskim Regionem Autonomicznym”. Łatwo to odnotować poprzez liczbę aresztowań, zatrzymań i wyroków skazujących. Liczba Tybetańczyków przetrzymywanych w aresztach lub więzieniach w związku z udziałem w protestach wiosną 2008 roku wynosi co najmniej 1542 osoby, choć wiadomo, że w rzeczywistości jest znacznie wyższa. Z tego poniżej 20 % przetrzymywanych pochodzi z TRA, reszta to osoby z terenów tybetańskich włączonych do chińskich prowincji Syczuan, Gansu, Qinghai i Yunnan.
W większości znanych przypadków oskarżeni nie mieli dostępu do niezależnego obrońcy, w nielicznych przypadkach występowania przedstawiciela prawnego z wyboru, władze robiły wszystko, aby zablokować ich działania poprzez zastraszanie lub odwołując się do przepisów proceduralnych. Jedną z najważniejszych spraw w 2009 było skazanie Phurbu Tseringa Rinpocze na osiem i pół roku wiezienia. Wynajęty prawnik z Pekinu został pozbawiony prawa do reprezentowania Rinpocze, który w procesie za zamkniętymi drzwiami został skazany na karę więzienia w oparciu o oskarżenia dotyczące „posiadania broni” oraz „malwersacje”, którym stanowczo zaprzeczał.
Całość 'TCHRD Releases 2009 Annual Report on the Human Rights Situation in Tibet':
http://tchrd.org/press/2010/pr20100122.html
ZA: http://ratujtybet.org/content/news/375/sytuacja_praw_czlowieka_w_tybecie_w_2009_r_.htm
POWRÓT





KOMENTARZE