GRONA NIEZALEŻNYCHWstąp do

czwartek, 09 września 2010 , Redaktor wydania: Piotr Łuczuk
Chcesz wspierać portal kupuj miesięcznik "Niezależna Gazeta Polska - Nowe Państwo"

RELIGIA I SPOŁECZEŃSTWO

Islam u bram

Islam u bram

DZIEDZICTWO

"To", czyli polskość

"To", czyli polskość

PRAWA CZŁOWIEKA

Dni Białorusi w Warszawie

Dni Białorusi w Warszawie

STREFA WOLNEGO SŁOWA

Przebudzenie Temidy

Przebudzenie Temidy

DZIEJE SIĘ

Ślady więźniów UB

Ślady więźniów UB

WARTO ODWIEDZIĆ

Gazeta Polska
Niezależna Gazeta Polska

NowePaństwo

WIEK WSZECHŚWIATA

fot. Lynne Lancaster/sxc, 04-03-2010 07:52

POWRÓT
Ea24d7b5666bfa975aba38536573179e
fot. Lynne Lancaster/sxc

Kosmos ma 13,7 miliarda lat - wynika z najnowszych obliczeń astronomów.

Amerykańsko-niemiecki zespół badaczy postawił sobie za cel precyzyjniejsze określenie wieku wszechświata. Naukowcy podali przy okazji granice błędu swojego wyliczenia. Jak twierdzą, kosmos może być co najwyżej 170 mln lat starszy, bądź 150 mln lat młodszy, niż uważają. To dotąd najdokładniejsze wyliczenie wieku uniwersum odbyło przy wykorzystaniu tzw. soczewkowania grawitacyjnego.
Efekt ten polega na zakrzywianiu się promieni świetlnych w polu grawitacyjnym masywnego ciała (np. innych galaktyk) prowadzącego do skupienia fal. Efektem soczewkowania grawitacyjnego jest obserwowane pojaśnienia źródła i powstawanie iluzorycznych ciał niebieskich, jako kopii rzeczywistych obiektów.

Aby wykorzystać ten efekt dla swoich obliczeń naukowcy obrali jako tzw. źródło galaktykę B1608+656 leżącą za dwiema innymi masywnymi galaktykami.  Ich silna grawitacja zagina czasoprzestrzeń. Promienie świetlne poruszające się w naszym kierunku od źródła przechodząc obok galaktyk zaginają się i skupiają jak w soczewce. 
W efekcie widzimy źródło nie pojedynczo ale w kilku kopiach, gdyż światło w różny sposób wędruje do nas od źródła i zagina się mocniej lub słabiej. Obserwując zmieniającą się w czasie jasność tych obrazów naukowcy mogli stwierdzić, jak odległy jest ów obiekt od Ziemi.


mem/Scinexx

Portal Niezależna.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie, wyślij e-mail na adres: moderator.niezalezna@gmail.com

KOMENTARZE (9)

04-03-2010 10:05 felek: do szkoły, redaktorzy, do szkoły!

podstawowej.

#

04-03-2010 19:05 ono: ciekawsze jest to, co było wcześciej.

Ktoś wie?

#

05-03-2010 09:02 kolarz: To jest bardzo kłopotliwa metoda

Metoda pomiaru odległości, oczywiscie. Ale ma jedna zaletę: zakres. W ten sposób mozna mierzyć odległości do obiektów odległych o ponad 10 mld lat świetlnych. A z odległości najdalszych zaobserwowanych obiektów można wnioskować o wieku Wszechświata. Poprzednia metoda pozwalała na pomiar odległości do galaktyk i pod warunkiem, że w galaktyce jest tylko jedna, świeżo zaistniała supernova. W aktualnej metodzie wystarczy, ze obiekt świeci takim promieniowaniem, które da się skupić (zaobserwować w teleskopach) i że miedzy nim, a Ziemią jest coś ciężkiego (gwiazda w koncowym stadium istnienia, galaktyka, czarna dziura itp) Kłopot polega tez na tym, że obserwacje muszą być przeprowadzone w długim odstepie czasowym, inaczej błąd pomiaru jest zbyt duży. Błąd rzędu 150 mln lat świetlnych (lub, jak kto woli, 150 mln lat wieku wszechświata) to fantastycznie dobry wynik!
Co ciekawsze, zastosowanie tej metody w większej skali ilościowej pozwoli być może na obliczenie średniej gestości Wszechświata, co jest niezwykle ważnym parametrem. Istnieje pewna graniczna wielkość gęstosci materii we Wszechświecie, powyżej której Wszechświat nie będzie sie rozszerzał w nieskończoność, tylko zacznie się po pewnym czasie zapadać i powróci do "punktu osobliwego" po czym powtórzy się historia "Wielkiego Wybuchu".

#

05-03-2010 12:13 korn: DO - ono

"NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO,

A SŁOWO BYŁO U BOGA,

I BOGIEM BYŁO SŁOWO.

ONO BYŁO NA POCZĄTKU U BOGA.

WSZYSTKO PRZEZ NIE SIĘ STAŁO,

A BEZ NIEGO NIC SIĘ NIE STAŁO,

CO SIĘ STAŁO......."

J 1,1-3

#

05-03-2010 12:49 kolarz: do korna (a posrednio do ono)

Nie chodziło to to, co było na początku, tylko o to, co było wcześniej. Bardzo ciekawa była wypowiedź na ten temat Papieża Polaka, który spytany o stosunek Kościoła do teorii Wielkiego Wybuchu (a ściślej o to, czy naukowiec badający ewentualne potwierdzenia tej teorii i jej dzisiejsze skutki może się uważać za dobrego chrześcijanina) stwierdził (cytuję z pamięci) że żadna teoria oparta na niepodważalnych faktach i sformułowana z użyciem zasad poprawnego rozumowania nie może być sprzeczna z nauką kościoła. Ale to co było PRZED "wielkim wybuchem", jako zasadniczo niepoznawalne nie powinno być badane, bo ten kto usiłuje to robić może tylko opierać się na własnych omylnych domniemaniach. Faktów nigdy nie pozna, bo są one z kręgu zastrzeżonego przez Boga jako niepoznawalne.
Co ciekawe ta wypowiedź jest całkowicie zgodna z klasyczna wersją teorii Wielkiego wybuchu, która głosi, że nawet jeśli coś istniało PRZED, to żadne struktury materialne nie mogły przetrwać zapadnięcia się materii do jednego punktu i późniejszej jej wybuchowej ekspansji. W związku z tym, nic, co dziś istnieje nie może być konsekwencją ewentualnego wcześniejszego wszechświata sprzed Wielkiego Wybuchu (czy jak by tam nie nazwać jego początku). A więc niczego na ten temat nie wiemy ni nigdy się nie dowiemy bo taka wiedza nie istnieje.

#

05-03-2010 19:25 ono: kolarz

jeżeli czegoś nie wiemy, to oznacza tylko, że jeszcze tego nie poznaliśmy. Jestem pewien, że kiedyś my lub nasi następcy zgłębią i tę niewiadomą. A mieszanie do tego boga nie ma sensu.

#

06-03-2010 10:59 puks: no no

fajno widzieć że ktoś orientuje się w sytuacji!! i temacie:) ps. kolarz - to że miał miejsce początek z osobliwości nie znaczy że będzie kolejny po ewentualnym zapadnięciu tego naszego "wymiaru" z powodu przekroczenia masy krytycznej, jest dużo teori co będzie się działo jeśli.....

#

06-03-2010 13:36 korn: DO kolarz i ono

" PO CZĘŚCI BOWIEM TYLKO POZNAJEMY

I PO CZĘŚCI PROROKUJEMY.

GDY ZAŚ PRZYJDZIE TO, CO JEST DOSKONAŁE,

ZNIKNIE TO, CO JEST TYLKO CZĘŚCIOWE.

GDY BYŁEM DZIECKIEM,

MÓWIŁEM JAK DZIECKO,

MYŚLAŁEM JAK DZIECKO.

KIEDY ZAŚ STAŁEM SIĘ MĘŻEM,

WYZBYŁEM SIĘ TEGO, CO DZIECIĘCE.

TERAZ WIDZIMY JAKBY W ZWIERCIADLE, NIEJASNO:

WTEDY ZAŚ ZOBACZYMY TWARZĄ W TWARZ.

TERAZ POZNAJĘ PO CZĘŚCI,

WTEDY ZAŚ POZNAM TAK, JAK I ZOSTAŁEM POZNANY"

1Kor 13,9 - 12

#

06-03-2010 18:30 ono: wiele pytań się nasuwa

Jeżeli istniała jedna osobliwość to czy mogły istnieć inne? Czy nasz wszechświat jest jedynym? I nie chodzi mi o tzw. światy równoległe, tylko o coś zupełnie autonomicznego. Jeżeli nasz wszechświat rozszerza się w nicości, to powinno być to możliwe dla nieskończenie wielu takich modeli. Czy nie powinniśmy uznać nicości za wymiar?

#


DODAJ KOMENTARZ

Cryptographp PictureImageReloadButton

Forum jest miejscem wymiany myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjś komentarz nie został dopuszczony, to znaczy, że zaliczony został do jednej z wymienionych kategorii. W wypadku powtarzania się w/w działań, autorom całkowicie zablokowany zostanie dostęp do forum. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania pięciu lat poniżania i sączenia jadu przez obóz „miłości”, ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Strażnik Forum