LM: ARSENAL I BAYERN GRAJĄ DALEJ
fot.SXC, 10-03-2010 00:41
POWRÓTArsenal rozbił Porto i zapewnił sobie udział w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów. Sztuka ta nie udała się Fiorentinie.
Fiorentina była bardzo blisko odprawienia z kwitkiem ekipy Bayernu. Drużyna Luisa Van Gaala przegrała 2:3, ale w pierwszym spotkaniu na własnym boisku wygrała 2:1. Decydującego gola zdobył Holender Arjen Robben.
Po pierwszej połowie miejscowi pokazali, że ni zamierzają rezygnować z awansu do ćwierćfinału tych elitarnych rozgrywek. Katastrofalny błąd popełnił bramkarz gości Hans-Joerg Butt, który wypuścił przed siebie piłkę po strzale Marco Marchionniego z 30 metrów. Dopadł do niej Juan Vargas i zrobiło się 1:0. Ten wynik dawał awans zawodnikom z Serie A. Bayern musiał zdobyć bramkę, ale na 2:0 podwyższyła Fiorentina. Steven Jovetić wykorzystał podanie piętą od Alberto Gilardino. Ten drugi był na spalonym, ale arbiter tego nie zauważył. Bayern nie składał broni. Gola kontaktowego płaskim strzałem zdobył Mark Van Bommel. Kilka minut później ponownie trafili gospodarze, a konkretnie młodziutki Jovetić. Po raz drugi w tym meczu gości byli poza Ligą Mistrzów, ale znowu udało im się wyjść z opresji. Dokładnie 72 sekundy później kapitalnym strzałem lewą nogą popisał się Arjen Robben. Teraz bramkę musiała zdobyć Fiorentina. Podopieczni Cesare Prandelliego próbowali jeszcze odmienić losy spotkania, ale Bayern spokojnie kontrolował boiskowe wydarzenia. Mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Fiorentiny, ale w następnej rundzie Ligi Mistrzów zobaczymy zespół z Bawarii.
ACF Fiorentina – Bayern Monachium 3:2 (1:0)
Bramki: Vargas 28’, Jovetić 54’ i 64' -Van Bommel 60’, Robben 65’
Fiorentina: Frey – De Silvestri, Kroldrup, Natali, Felipe (79’ Pasqual) – Montolivo, Zanetti, Vargas (83’ Keirrison), Marchionni – Jovetić, Gilardino.
Bayern: Butt – Lahm, Van Buyten, Badstuber, Alaba – Robben, Van Bommel, Schweinsteiger – Ribery (90’ Pranjic), Muller, Gomez (30’ Klose).
W drugim spotkaniu Arsenal nie dał żadnych szans ekipie Porto. Znakomitą partię rozegrali "Kanonierzy" i chociaż gol otwierający wynik pojedynku nie został zdobyty zgodnie z przepisami, to i tak nie zmieniło to faktu, że Arsenal zasłużył na awans. Wynik 5:0 mówi sam za siebie. Bohaterem rywalizacji został Niclas Bendtner, który zaliczył hattricka. Ponadto po jednej bramce dołożyli Samir Nasri i Emmanuel Eboue.
Arsenal Londyn – FC Porto 5:0 (2:0)
Bramki: Bendtner 10’, 25’ i 90' - karny, Nasri 64’, Eboue 66’
Arsenal: Almunia – Sagna, Campbell, Vermaelen, Clichy – Song, Diaby, Rosicky (58’ Eboue), Nasri (72’ Denilson) – Arszawin (77’ Walcott), Bendtner.
Porto: Helton – Fucile, Rolando, Bruno Alves, Pereira – Nuno (46’ Rodriguez), Ruben (76’ Guarin), Raul Meireles – Hulk, Falcao, Varela (76’ Gonzalez).
(uefa.com)




KOMENTARZE