Pan prokurator trzy dni temu zorganizował konferencję prasową, na której był łaskaw oznajmić opinii publicznej, że w sekcjach zwłok w Moskwie nie wzięli udziału Polacy, bo tak zdecydowali Rosjanie. Zasugerował, że ewentualne pomylenia ciał ofiar wzięły się stąd, iż rodziny nie poznawały swoich bliskich. Poza tym funkcjonariusze Putina to wybitni specjaliści, śledztwo smoleńskie przebiega fantastycznie, a prof. Baden to żadne cudo. Sam Szeląg, gdyby tylko chciał, wskazałby przynajmniej kilka tuzinów takich Badenów. Na szczęście nie musi. Ma profesor Świątek. Wybitną specjalistkę od poświadczenia przyczyn śmierci Stanisława Pyjasa (to nie żarty, z takimi rekomendacjami pani profesor i w Moskwie mogłaby zrobić karierę). Jednego zdaje się tylko nie dostrzegać wojskowy bystrzacha – każdy taki popis bezczelności będzie w przyszłości dowodem przeciwko niemu.
