- Decyzją Sejmu mam przedstawić sprawozdanie na temat przebiegu pochówków ofiar katastrofy smoleńskiej i jest to dla mnie zadanie podwójnie trudne; w tamtej kadencji byłem posłem, więc nie mam żadnej wiedzy na ten temat, a ministerstwo sprawiedliwości nie było w żaden sposób w te działania wmieszane. Ale taka jest decyzja Sejmu, więc mam nadzieję, że jutro będę w stanie przedstawić w pełni miarodajną informację - powiedział Gowin dzisiaj na antenie TOK FM.
Minister zapewnił, że będzie się starał - w miarę swoich możliwości - wyjaśnić pomyłki, do których doszło przy pochówku ofiar, ale "instrumenty wyjaśnienia leżą w rękach prokuratury - konkretnie prokuratury wojskowej".
Gowin, pytany o to, czy rzeczywiście był zakaz otwierania trumien po sprowadzeniu ich do Polski, powiedział, że według informacji, które będą jeszcze weryfikowane, takiego zakazu nie było.

