Do tej pory utrwalacze kłamstwa smoleńskiego mieli w miarę proste zadanie. Trzeba było ośmieszyć trzech nieznanych Polakom naukowców z Ameryki i Australii. Teraz, by skutecznie obronić geniusz ministra Millera i współautorów jego raportu, konieczne będzie wyszydzenie większości polskich uczelni technicznych. Konferencja jest również bardzo czytelnym sygnałem, że nie ma prawdy Kaczyńskiego czy Tuska o straszliwym poranku 10 kwietnia 2010 r. Jest prawda Rzeczypospolitej. W tym kontekście kłamstwo smoleńskie upokarza każdego Polaka i każdemu z nas zagraża. Podczas jednej z debat przed wyborami prezydenckimi Ronald Reagan powiedział, że Ameryka zawsze była bezpieczna, bo była silna i potrafiła bronić swoich interesów. Na pierwszy rzut oka banalne stwierdzenie. Ale to proste zdanie trafia w sedno naszych dzisiejszych problemów. 10 kwietnia i każdy dzień po nim jest konsekwencją kompletnej niemocy państwa pod rządami Donalda Tuska. Nawet bezwzględne posłuszeństwo zaordynowanemu w Moskwie scenariuszowi kłamstwa smoleńskiego nie jest dowodem na cwaną polityczną kalkulację, lecz wyłącznie na pożałowania godne polityczne podporządkowanie. Widać jednak wyraźnie, iż ta przygnębiająca prawda dociera do coraz szerszych kręgów. Naukowcy, którzy postanowili otwarcie zakwestionować oficjalną wersję katastrofy smoleńskiej Putina i Tuska, są tego najlepszym przykładem.
Nie ma prawdy Kaczyńskiego i Tuska
Profesorowie uczestniczący w pierwszej konferencji naukowej poświęconej katastrofie smoleńskiej rozłożyli na łopatki raport rządowej komisji, której przewodniczył Jerzy Miller. Nie ch
Do tej pory utrwalacze kłamstwa smoleńskiego mieli w miarę proste zadanie. Trzeba było ośmieszyć trzech nieznanych Polakom naukowców z Ameryki i Australii. Teraz, by skutecznie obronić geniusz ministra Millera i współautorów jego raportu, konieczne będzie wyszydzenie większości polskich uczelni technicznych. Konferencja jest również bardzo czytelnym sygnałem, że nie ma prawdy Kaczyńskiego czy Tuska o straszliwym poranku 10 kwietnia 2010 r. Jest prawda Rzeczypospolitej. W tym kontekście kłamstwo smoleńskie upokarza każdego Polaka i każdemu z nas zagraża. Podczas jednej z debat przed wyborami prezydenckimi Ronald Reagan powiedział, że Ameryka zawsze była bezpieczna, bo była silna i potrafiła bronić swoich interesów. Na pierwszy rzut oka banalne stwierdzenie. Ale to proste zdanie trafia w sedno naszych dzisiejszych problemów. 10 kwietnia i każdy dzień po nim jest konsekwencją kompletnej niemocy państwa pod rządami Donalda Tuska. Nawet bezwzględne posłuszeństwo zaordynowanemu w Moskwie scenariuszowi kłamstwa smoleńskiego nie jest dowodem na cwaną polityczną kalkulację, lecz wyłącznie na pożałowania godne polityczne podporządkowanie. Widać jednak wyraźnie, iż ta przygnębiająca prawda dociera do coraz szerszych kręgów. Naukowcy, którzy postanowili otwarcie zakwestionować oficjalną wersję katastrofy smoleńskiej Putina i Tuska, są tego najlepszym przykładem.