GRONA NIEZALEŻNYCHWstąp do

piątek, 03 września 2010
Chcesz wspierać portal kupuj miesięcznik "Niezależna Gazeta Polska - Nowe Państwo"

CYWILIZACJA


WARTO ODWIEDZIĆ

Gazeta Polska
Niezależna Gazeta Polska

NowePaństwo

PAN COGITO NA PLACU TIEN NAN MEN

Robert Tekieli, 22-06-2008 14:22

POWRÓT
3ec745432ccaced3553aa71e8d0139ee
fot. Escondites (wikimedia commons)

Przy okazji wojny o Wałęsę intelektualiści mówią wprost: prawdomówność nie jest wartością. Przy okazji wojny o Agatę lekarze mówią: zabij. Przy okazji wojny o Lizbonę demokratycznie wybrani politycy mówią: wola irlandzkiego ludu się nie liczy. Arystoteles, Hipokrates i Monteskiusz przewracają się w grobach. Na szczęście nowożytność się kończy.

Żyjemy w czasie przełomu. Zmieniają się idee, obyczaje, paradygmaty. Kultura staje się coraz bardziej zbędna, współczesna literatura – miałka, współczesna sztuka – bezpłodna. Europa zamiera, kończy się też czas polskiej inteligencji. Grupy tak ważnej dla polskiej historii ostatnich dwustu lat. Rozpływa się jej pro społeczny, lewicowy etos.

Polska inteligencja przeżywała wielkie chwile. Dzięki Powstaniu Warszawskiemu mówimy dziś po polsku. Przesunęli nas jak szafę o trzysta kilometrów na zachód. Rozbili tworzone setki lat więzi. Ale Stalin nie był w stanie rozwalić polskiej wspólnoty, w takim stopniu jak rozbił czeską, węgierską, ukraińską czy rosyjską. Pragmatyk do szpiku kości pozwolił Polaczkom na dużo więcej. Bo musiał. Ustąpił przed polskim Kościołem, polską wsią i polską inteligencją. Wieś i inteligencję potwornie pokaleczył. Kościół pokiereszował. Ale nie przemógł. I polska wieś w Stoczni Gdańskiej, wspomagana przez kapłanów, zadała komunistycznemu zniewoleniu śmiertelny cios.

Polska inteligencja powojenna, to trochę bękart. Do pięt nie dorasta Staropolakom. Przedwojenni absolwenci gimnazjów, których poznałem, mieli więcej kultury, wiedzy ogólnej i klasy, niż niektórzy kierownicy katedr na Uniwersytecie Jagiellońskim znani mi z lat osiemdziesiątych. Oszczędzę nazwisk.

Do komunistycznego znieprawienia polskiej inteligencji dochodził zaś jeszcze od zawsze aspekt ogólny. Oddziaływanie kasty kapłanów kolejnych nowożytnych rewolucji: intelektualistów. Kasta hiper humanistów, kapłanów świeckiego kościoła Rozumu, głosi od dwustu lat zabójcze dla społeczeństw idee. Rewolucja francuska, bolszewicka, narodowo socjalistyczna, obyczajowa, rewolucje Pol Pota, Mao tse Tunga – krew stu kilkudziesięciu milionów ludzi jest na rękach intelektualistów, którzy uparcie wmawiają innym, że możliwy jest raj na ziemi. Trzeba tylko pozbyć się niektórych ras czy klas i będzie dobrze.

Nurt myślowy, według którego, człowiek może stwarzać się na nowo, w dowolny, rewolucyjny sposób, ma na swych rękach krew niewinnych ofiar.

Polscy inteligenci często dawali się uwieść rewolucjonistom i intelektualistom. Dziś już przestają wpływać na losy polskiego narodu. Ma to swoje dobre i złe strony. Jedną ze złych stron jest wciskanie się irracjonalnego synkretyzmu w miejsce oświeceniowego, materialistycznego światopoglądu.

Nasza cywilizacja przeżywa najgorszy w swych dziejach okres. Koniec ery nowożytnej, którego to kryzysu paroksyzmy wstrząsają właśnie kulturą zachodnią, będzie wspominany jako Ciemny Wiek. Nędzne wzloty ducha, oszustwa wynoszone do rangi obiektów kultu, czyli tak zwane dzieła kultowe zajmują zbiorową wyobraźnię. W pustkę duchową, którą zostawia po sobie oświeceniowy hiper humanizm, wchodzą synkretyczne duchowości New Age. Islam, który nie przeżywa kryzysu tożsamości, jest płodny i prężny. Europa Zachodnia zdycha. Takie są skutki braku celu i sensu. Cel i sens może dawać człowiekowi tylko sfera ducha. Setki lat prowadzona praca nad wypieraniem chrześcijaństwa z kultury przynosi teraz swój owoc.

Przed nami Wiek Ciemny. Wbrew oświeceniowej propagandzie takim nie było średniowiecze. Mało kto o tym wie, bo dokonany przez encyklopedystów holokaust informacyjny pozwolił im napisać na nowo europejską historię. Całkowicie fałszywą.

Bowiem czasy średniowiecza były najwspanialszym chyba eonem zachodniej historii. Rozpoczęło się nieźle. Na przełomie antyku i wieków średnich Europejscy chrześcijanie zdefiniowali najważniejsze pojęcie antropologiczne. Zdefiniowano pojęcie osoby. Kogoś osobnego, stworzonego na obraz i podobieństwo Boga, co oznacza, że każdy człowiek jest wartością samą w sobie. Nie jako piękna rzecz, waleczna maszyna czy robotne zwierzę. Nie jako część klanu czy korporacji.

Chrześcijaństwo wzięło od antyku w pierwszych wiekach wszystko, co miał on najlepszego. Święty Augustyn wypracował ideę wolności, jako uzupełnienie postawy miłości: miłuj i rób co chcesz. Święty Tomasz dokonał wielkiej syntezy filozofii greckiej i chrześcijaństwa. Dzięki niemu Platon i Arystoteles są częścią naszej współczesności. Z Rzymu wzięto praworządność, jako ideę niezależności faktów od woli władcy. Do rzymskich cnót naturalnych dodano cnoty nadprzyrodzone: wiarę, nadzieję i miłość. Europejską cywilizację tworzyły cysterskie rolnictwo i benedyktyńska kultura pracy. Wykonano nieprawdopodobną robotę. Nad ujarzmianiem materii i rozumieniem ducha. Nie był to wysiłek synkretyczny, lecz wielka synteza.

Potem było jeszcze lepiej. Wiek trzynasty, wiek wielkiego sporu o uniwersalia, który zaowocował najwznioślejszą ideą stworzoną przez człowieka. Jest ona podstawą przemiany Indii dokonanej przez Ghandiego, pozwalała w XX wieku jednostkom mierzyć się z totalitarnym – nazistowskim i komunistycznym – molochem. Dziś daje siłę najlepszym ludziom wszystkich kultur i cywilizacji. Trzynastowieczna scholastyczna idea wyższości wartości duchowych nad nagą siłą. Nie zna jej Wschód, nie znało Bizancjum, nie odkryli jej mieszkańcy Afryki ani Polinezji. Czasami, w imię wyższych wartości, choćby było to beznadziejne, trzeba narazić się nawet na śmierć. Pan Cogito na placu Tien Nn Men.

I na koniec: dlaczego synteza jest lepsza od synkretyzmu? Wielka praca nad syntezą osiągnięć judaizmu, Grecji, Rzymu i chrześcijaństwa, którą wykonano w średniowieczu wymaga dystansu olbrzyma i gigantycznej siły intelektu i ducha. Współczesne synkretyczne dodawanie hinduistycznej wyobraźni do fizyki kwantowej, szamańskich praktyk do terapii psychologicznych, taoistycznych przesądów do architektury, nie wymaga większego wysiłku. Wschodni mistrzowie, ci prawdziwi, nie ci importowani do Europy i Stanów, mówią wyraźnie. Wybierz jedną duchową ścieżkę i przejdź nią do końca. Przeskakiwanie z religijnego kwiatka na kwiatek, czy też wybieranie sobie z hinduizmu jogi, z taoizmu I Ching, z szamanizmu głębokich ćwiczeń „relaksacyjnych”, jest przejawem duchowego lenistwa. I do niczego nie prowadzi.

Prawdomówność jest wartością, życie jedenastotygodniowego dziecka jest bezcenne, demokracja się przydaje. Czekamy na nowego Benedykta, nowego Augustyna, nowego Tomasza, nowego Kopernika i Pasteura. Nowożytność umiera w drgawkach. Na szczęście.


Robert Tekieli

Portal Niezależna.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie, wyślij e-mail na adres: moderator.niezalezna@gmail.com

KOMENTARZE (9)

22-06-2008 15:20 iTP: ...

Interesujący tekst, ale niektore fragmenty, jak np. ten o Powstaniu Warszawskim, są nie do obrony (patrz. chociażby kraje bałtyckie, czy nawet Ukraina, nie wspominając nawet o porównywalnym z polskim potencjale historycznym Węgier).

#

22-06-2008 15:21 tedi: to żart?

skąd w ciągu zaledwie 19 lat w tym kraju znależli się intelektualiści

#

22-06-2008 15:37 mary: Mądry tekst

Wspaniały,mądry tekst, Panie Robercie. Dzięki! Drodzy odwiedzający Niezależną, polecajcie go najbliższym i znajomym do przeczytania!

#

22-06-2008 16:38 ja: zgnoili Naród i nadal to robią to nie intelektualiści to wściekły Niesiołowski

i Onyszkiewicz(następna sprzedajna czerwona świnia) który wciska że prawda może być kłamstwem wartości jak prawda , honor, patriotyzm - w tych pseydo-autorytetach, ludziach-niby honoru,wykształciuchach bez intelektu mówiących jak Kali ukraść to dobrze zrobić, ale jak Kalemu ukraść to źle POPŁUCZYNOWA OPLUWANA - Bolkownia wstyd mi za nich, że za stołek i to koryto tak się szmacą, to normalne ścierwa. Wiem mam się hamować, ale Tusku mówi że w emocjach można móić , że można zabić i nawoływac do tego

#

22-06-2008 18:55 kazjod: Nie Solidarnosc, tylko kapitalizm i Reagan

Wszystko to prawda, z jednym wyjatkiem. Nie Solidarnosc zadala smiertelny cios komunizmowi. Walka Solidarnosci byla wspaniala i szlachetna. Ale Solidarnosc w tej walce padla. Komunizm zostal obalony kilka lat potem niezaleznie od Solidarnosci. Upadlby, nawet gdyby Solidarnosci nie bylo. Komunizm upadl w starciu z wolnorynkowym kapitalizmem. A dokladniej: upadl wskutek porazki w wyscigu zbrojen, ktory rozpoczal Reagan. Reagan "zazbroil" komunizm na smierc.

#

22-06-2008 22:03 jednorozec: Dziekuje za ten artykul

Uwazam, ze dobrze wyraza i opisuje obecna sytuacje, kryzysu wartosci. Wierze, ze sie odrodzimy i odnajdzeimy w nowym wymiarze, bo linia sinusoidy idzie raz w gore, raz w dol. Ludzie juz sa znuzeni bezmyslna i wylacznie konsupmcyjno-komercjalna egzystencja. Sa pierwsze zwiastuny odwrotu od pustej i bezmyslnej konsumpcji. Ludzie zaczynaja poszukiwac wyzszych wartosci i chca powrotu normalnosci i tesknia za zwyklymi, prostymi radosciami. Dosc blichtru i reklamy!

#

23-06-2008 10:16 266 MP: Chylę czapeczki, Panie Robercie!

ALE: Moim zdankiem " przeskakiwanie" niekoniecznie jest wyrazem "duchowego lenistwa"... sam Pan to robi i bardzo dobry skutek widzę ;-)) A tamto zjawisko widzę raczej jako kolejny skutek poważnych zaniedbań wykształcenia nastawionego na umiejętności i pseudo-demokratyczną partycypację w kulturze - ludzie nie mają "zielonego pojęcia", czym jest duchowość a także, czym różni się po prostu od fikcji lub ideologii. Ponieważ Pan należy do tych, którzy "pojęcie" o tym mają i to barwne, wcale nie zielone, cieszą mnie pańskie teksty, nawet jeśli pewne akcenty są tak rozłożone, że dają efekt przesady (sam Pan wie, które). Pozdrawiam czule!

#

23-06-2008 12:30 misiek z sokołówki: Do tedi: A kogo masz na myśli? Może Michnika czy Geremka? Przecież...

...to przedstawiciele lewicy - laickiej, oficjalnie głoszącej humanizm, tolerancję, wolność słowa - pod warunkiem, że owa wolność słowa w żaden sposób nie zahacza czy dotyka bądź próbuje polemizować z poglądami lewicy laickiej. Wtedy otrzymujesz status wroga nr 1, guru redaktor naczelny Autorytet Moralny cedzi tobie przez zęby "Już nie istniejesz, już ciebie nie ma". Oczywiście demokracja i wolne słowo to bardzo ważne, ale póżniej - na razie jest czas wyjątkowy - tylko pokonamy Olszewskiego, Maciarewicza, Kaczyńskiego, Rydzyka, Gertycha, Kamińskiego, Dorna... ale kiedyś tam to będzie... Zawsze jest wyjątkowy czas dla rewolucjonistów. Przy okazji: jeżeli ten tekst będzie czytał pan Robert Tekieli to chciałbym mu podziękować za rozmowę (z Jackiem) w Radiu Józef i za radę którą mi udzielił. Wtedy jej nie rozumiałem, ale posłuchałem się jej. I nie żałuję. Pozdrawiam wszystkich.

#

30-06-2008 16:51 Awa: nowożytność

Zgadzam się. Gołym okiem widać, że szykuje się jakiś przełom. Koniec nowożytności, Wiek Ciemny, nowe barbarzyństwo? Już widać forpoczty. Ale nic tu nie było o chrześcijaństwie (współczesnym). Przetrwa, odrodzi się, czy upadnie razem z Europą? Chyba że Pan Bóg coś wymyśli. Chyba nie na darmo pokonał komunizm.

#


DODAJ KOMENTARZ

Cryptographp PictureImageReloadButton

Forum jest miejscem wymiany myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjś komentarz nie został dopuszczony, to znaczy, że zaliczony został do jednej z wymienionych kategorii. W wypadku powtarzania się w/w działań, autorom całkowicie zablokowany zostanie dostęp do forum. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania pięciu lat poniżania i sączenia jadu przez obóz „miłości”, ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Strażnik Forum