Na konferencji prasowej posłowie Tomasz Kaczmarek i Jarosław Zieliński stwierdzili, że sytuacja w policji staje się coraz bardziej niepokojąca. Politycy zwrócili uwagę, że obecnie nie ma właściwego nadzoru nad policją zarówno ze strony szefa resortu spraw wewnętrznych jak i komendanta głównego policji. Jarosław Zieliński podkreślił, że przez likwidowane masowo posterunki policji obniża się poziom bezpieczeństwa w gminach i mniejszych miejscowościach.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości powołując się na publikacje „Gazety Polskiej Codziennie” o aferach w policji stwierdzili, że komendant główny policji Marek Działoszyński zamiast dowodzić ważnymi akcjami zajmuje się czymś innym, „dalekim od obowiązków służbowych”. Dlatego PiS zapowiada wniosek o odwołanie szefa policji.
- Policja wymaga uzdrowienia, nadzoru i skuteczności, a komendant tego nie zapewnia, wręcz przeciwnie w policji pod jego kierownictwem jest coraz gorzej – argumentował poseł Jarosław Zieliński.
W związku z tym, że nadal nie zrealizowano zapowiadanych reform Komendy Głównej Policji i zmian w funkcjonowaniu CBŚ, posłowie PiS postanowili przygotować i złożyć projekt ustawy o zmianie ustawy o policji. Jedną z głównych propozycji projektu jest proponowane, ale nadal nie wdrożone wyodrębnienie ze struktur KGP Centralnego Biura Śledczego i jego usamodzielnienie w postaci osobnej komendy.
Ponadto posłowie PiS proponują wyposażenie ministra spraw wewnętrznych, jako organu nadzorującego policję w elementy do skutecznego sprawowania tego nadzoru. Zgodnie z projektem PiS szef resortu sprawiedliwości powinien dysponować narzędziem w postaci Biura Spraw Wewnętrznych wszystkich formacji mundurowych. Poseł Zieliński postulował także wyodrębnienie policyjnego BSW ze struktur Komendy Głównej Policji i podporządkowanie go bezpośrednio resortowi spraw wewnętrznych oraz rozszerzenie jego kompetencji na wszystkie formacje podległe ministrowi.
- Nie może być sytuacji, w której komendant główny nadzoruje sam siebie. A tak jest, bo Biuro Spraw Wewnętrznych podlega pod KGP. Gdy mają miejsce takie sytuacje jak w Zakopanem, gdzie komendant wojewódzki i komendant główny balują zamiast dowodzić ważną akcją, a potem są tego skutki, to kto to sprawdzi? Musi być nad tym jakiś zewnętrzny nadzór i to jest właśnie rola ministra spraw wewnętrznych – oświadczył poseł Zieliński.