Z informacji „Dziennika Polskiego” wynika, że w punktach zbiórki elektrośmieci coraz częściej dochodzi do nadużyć i przekrętów. Na przykład w dokumentacji wpisywane są zawyżone liczby przyjętego sprzętu, dzięki czemu różnicę przed wysłaniem odpadów do huty zastępuje się złomem, często szynami kolejowymi.
Fałszowanie dokumentacji to już powszechna praktyka. Oficjalnie nikt się temu nie sprzeciwia, ponieważ okazuje się, że każdy ma w tym jakiś interes. Firmy utylizacyjne zarabiają na sprzedaży fałszywych kwitów, a przedsiębiorcy mają tani dowód na to, że ich działalność jest przyjazna środowisku.
Najbardziej poszkodowani są ci przedsiębiorcy, którzy mimo wszystko decydują się na prowadzenie uczciwych zakładów przetwarzania zużytego sprzętu AGD i RTV. W związku z przybierającym na sile procederem fałszowania dokumentacji w punktach zbioru elektrośmieci, coraz częściej uczciwi przedsiębiorcy zmuszeni są do likwidacji interesów.