Polka pracowała jako muzyk na pokładzie liniowca "Allure of the Seas". Jej zaginięcie zgłoszono w piątek 4 lutego, kiedy nie pojawiła się z powrotem na pokładzie po postoju na wyspie Cozumel. Cytowana przez agencję Associated Press rzeczniczka linii Royal Caribbean, Cynthia Martinez, powiedziała, że informacje, które otrzymała firma wskazują, iż Polka "padła ofiarą brutalnej zbrodni i nie utonęła przypadkowo". Oskarżony o morderstwo został 24-letni barman. Mężczyzna podobno przyznał się do winy. Miał oświadczyć, że najpierw uderzył kobietę w głowę, a potem wrzucił ją do oceanu.
Bliscy Nelsona Pereza Torresa nie dają wiary w doniesienia mediów. Rodzina i znajomi zorganizowali pikietę w jego obronie, twierdząc, że prawdopodobnie został zmuszony do przyznania się do zbrodni.