Program informacyjny 'Pod prasą'
wtorek, 07 września 2010

INNE BLOGIO AUTORZE

83e301e2672746bdca3d11f9e46749e7
  • Imię i nazwisko: Hanna Shen
  • Miasto: Tajpej
  • O sobie: Hanna Shen - Polka mieszkająca w Taipei(Tajwan). Z wykształcenia lingwistka. Pisze do "Gazety Polskiej", "Głosu", "Naszego Dziennika", Polskiego Radia, "Taipei Times", "Epoch Times", Prawicy.net i Ruchu Rodaków. Jest członkiem Taipei Foreign Correspondents’ Club.

WARTO ODWIEDZIĆ

Gazeta Polska
Niezależna Gazeta Polska

Zobacz inne wpisy na tym blogu

BLOG AUTORSKI: HANNA SHEN

OSTATNIA AKTUALIZACJA: 14-12-2009 21:22

OSTATNI Z TWARDZIELI?

14-12-2009 21:22

Dopiero wczoraj obejrzałam film Clinta Eastwooda „Gran Torino”.
Nie jest to film dla miłośników szybkiej akcji czy hollywoodzkich gwiazd. Brudny Harry mówi nam o rzeczach trudnych.

Walt Kowalski to Amerykanin polskiego pochodzenia, weteran wojny w Korei, pracujący przez wiele lat w fabryce Forda i właściciel przepięknego samochodu Gran Torino z 1972. Właściwie Walt jest taki jak jego samochód: stary, ale wykonany z dobrego materiału...nie zawodzi choć ma problemy. Jest samotny – właśnie zmarła jego żona, nienajlepiej komunikuje się ze swoimi synami (dla rodziny Walt to zniedołężniały, zdziwaczały starzec), wadzi się z Panem Bogiem (a zwłaszcza z miejscowym księdzem). Konserwatywnemu Kowalskiemu trudno zaakceptować otaczającą go rzeczywistość...dzielnica w której mieszka, dziś zamieszkana jest głównie przez Azjatów, Latynosów i Murzynów. Jak mówi jedna z bohaterek „tu chłopcy lądują w więzieniu.”...okolicą rządzą gangi.
Walt to patriota i twardziel z zasadami. Jest cholernie ( o tak, Kowalski przeklina) niepoprawny politycznie - nie przepada za „żółtkami”, „asfaltem”, kolczykami w pępkach czy w nosie, zepsutymi kranami, zaniedbanymi trawnikami. Bohater Eastwooda nie wydaje się darzyć sympatią swoich sąsiadów, imigrantów z plemienia Hmong w południowo-wschodniej Azji (w czasie wojny w Wietnamie stanęli oni po stronie Amerykanów), którzy przybyli do „krainy wolnych ludzi” („the land of the free” ) - w poszukaniu owej wolności przybyli pewnie kiedyś do USA przodkowie Kowalskiego. Z czasem Walt odkrywa, że zarówno jego skośnoocy sąsiedzi jak i on sam mają wiele wspólnego.
Kowalski nie brzydzi się pracą, może naprawić wszystko...gotów jest bronić swojego trawnika z bronią w ręku (my home is my castle). Postanawia „naprawić” życie 16-letniego Tao, którym zainteresował się gang. Uczy swojego azjatyckiego znajomego jak dużą wartością jest praca, ale przede wszystkim jak poznać swoją wartość bez konieczności podporządkowania się innym (tu: gangsterom). Walt postanawia „naprawić” sytuacje w dzielnicy nękanej przez młodocianych przestępców, którzy czują się bezkarni – wszyscy w okolicy boją się wyznać prawdę policji...

Trochę o nawróceniu, trochę o potrzebie dostrzeżenia drugiego człowieka, o odwadze, o sprzeciwie wobec świata pełnego obyczajowego (i nie tylko) liberalizmu i kultu przemocy...Clint Eastwood daje nam prawdziwą lekcje. Cymes! I tylko szkoda, że Walt Kowalski to pewnie ostatni taki twardziel....

Portal Niezależna.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra zgłoś nadużycie, wyślij e-mail na adres: moderator.niezalezna@gmail.com

KOMENTARZE (0)

Twój komentarz może być pierwszy.
Cryptographp PictureImageReloadButton